Obecność os jest problemem powszechnym. Owady te stanowią dla wielu ludzi spore niebezpieczeństwo, gdyż u ok. 20% populacji występują reakcje alergiczne spowodowane użądleniem. Nawet dla osób nieuczulonych taka sytuacja może stanowić poważne zagrożenie zdrowia. Os nie trzeba specjalnie prowokować, aby szybko ruszyły do ataku. Reagują na wiele czynników drażniących, w tym m.in. grillowane mięso, które zwabia je zapachem krwi.
Owady te często mylone są z pszczołami, przez ich, na pierwszy rzut oka, podobny wygląd. Pszczoły jednak mają bardziej owłosione i krępe ciało. Są mniejsze od os pomimo tego, iż natura wyposażyła je w koszyczek do zbierania nektaru z kwiatów. Pszczoły przeważnie są spokojne, więc atakują tylko wyraźnie sprowokowane. Nie stanowią takiego zagrożenia jak osy, gdyż zaraz po ewentualnym użądleniu umierają, podczas gdy osy nie tracą nawet żądła.

 

Jak wygląda osa?

Cechą charakterystyczną tych owadów jest ich czarno-żółte ubarwienie. W przypadku os pospolitych długość ciała robotnic wynosi od 10 do 14 milimetrów, królowych – od 16 do 18 milimetrów, a samców – od 13 do 15 milimetrów.
Ciała os pokryte są mnóstwem małych włosków. Owady te posiadają wąski u nasady odwłok, zakończony żądłem umieszczonym w najbardziej ruchomej jego części. Dzięki temu osy mogą poruszać żądłem we wszystkich kierunkach.
Posiadają również dość duże żuwaczki, pozwalające na pocięcie twardego pokarmu. Wykorzystują je również do rozdrabniania małych fragmentów drewna, z których później budują swoje gniazda.

 

Jak powstaje gniazdo os?

Cały proces jest ściśle powiązany z osobnikiem królowej. Zaraz po wiosennym przebudzeniu wylatuje na poszukiwanie dogodnego miejsca na budowę gniazda. Najbardziej odpowiednie są dla niej zawsze zakamarki, czyli m.in. nory w ziemi, dziuple drzew, a nawet szczeliny i otwory w samym domu lub jego dachu.
Gniazdo os przypomina bryłę o nieregularnym kształcie, ulepioną z papieru. W rzeczywistości jednak składa się z kilku plastrów, w których znajdują się komory lęgowe. To właśnie tam rozwijają się larwy.

 

Jak bardzo niebezpieczne jest użądlenie osy?

Użądlenie osy jest przede wszystkim bolesne. Już po chwili mogą pojawić się obrzęk i zaczerwienienie skóry. U osób uczulonych występuje bardzo duże prawdopodobieństwo wstrząsu anafilaktycznego.
W teorii, ludzie nieuczuleni mogą znieść nawet do piętnastu jednoczesnych użądleń. Ciężkie zatrucie objawia się dopiero po trzystu. Jednak wszystko często zależy od miejsca, w które wbije się żądło. Szczególne niebezpieczne są okolice szyi, ponieważ przełyk osoby użądlonej jest w stanie szybko spuchnąć i doprowadzić nawet do śmierci w wyniku uduszenia.

 

Jak więc walczyć z osami?

Podstawowe założenie jest proste – nie drażnić os, jeżeli nie jest to konieczne. Należy pamiętać o tym, że dla tych owadów czynnikiem wabiącym jest głównie słodki zapach. Szczególnie uważać trzeba podczas picia kolorowych napojów gazowanych lub jedzenia jakichkolwiek słodyczy. Warto zadbać również o szczelność wszelkich pojemników na odpady.
Nie warto jednak rezygnować z planów na spędzenie idealnego letniego wieczoru, wyłącznie z powodu uciążliwych owadów. Doskonałym rozwiązaniem jest więc rozstawienie kilku pułapek na osy, których zadaniem będzie kuszenie owadów oraz odwracanie ich uwagi od pozostałych przekąsek. Warto zdecydować się na wypełnienie pułapek naturalnymi sokami roślinnymi, aby nie narażać się na działanie szkodliwych substancji chemicznych.


Jeżeli jednak powyższy sposób nie przynosi oczekiwanych rezultatów, zaleca się użycie preparatu w aerozolu. Co prawda nie jest to produkt ekologiczny, ale za to posiada kilka innych istotnych zalet. Przede wszystkim można stosować go zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pomieszczeń. Preparat w aerozolu likwiduje również gniazda owadów i zapobiega wylęganiu kolejnych osobników.


W walce z natrętnymi osami najważniejsze jest bezpieczeństwo. Należy wybrać sposób, który w danej sytuacji będzie zwyczajnie bardziej odpowiedni. Użądlenia tych owadów są dla ludzi szczególnie niebezpieczne, dlatego też w ekstremalnych przypadkach warto skontaktować się z odpowiednimi służbami, które zlikwidują problem obecności os.